Włamania 01.09.2026

Podejrzany o przemoc zlekceważył środki zapobiegawcze. Trafił za kratki

Mieszkaniec Sochaczewa znęcał się nad byłą partnerką, pił za kółkiem, łamał sądowe zakazy. Gdy zignorował dozór, sąd aresztował go na 3 miesiące.

Komenda Powiatowa Policji w Sochaczewie

1 Maja 10, 96-500 Sochaczew

Sochaczewski patrol zatrzymał 44-latka podejrzewanego o wieloletnie znęcanie się nad byłą partnerką i kierowanie gróźb pod jej adresem. Mężczyzna wcześniej miał dozór policyjny i zakaz zbliżania się do kobiety, ale złamał te ograniczenia, więc sąd zdecydował o tymczasowym areszcie.

Sprawa wyszła na jaw, gdy pokrzywdzona zgłosiła się na komendę i opowiedziała, że od 2012 roku były partner systematycznie stosował wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną, a także straszył ją pozbawieniem życia. Po tych zeznaniach policjanci zatrzymali mężczyznę.

Podczas kontroli drogowej wyszło na jaw, że 44-latek prowadził auto, mając ponad promil alkoholu, a dodatkowo obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. W Prokuraturze Rejonowej usłyszał zarzuty: znęcania się, gróźb karalnych oraz kierowania w stanie nietrzeźwości mimo zakazu.

Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny, zakaz kontaktowania się z byłą partnerką i zbliżania się do niej na mniej niż 100 metrów, a także zakazy opuszczania kraju i prowadzenia pojazdów. Mimo to mężczyzna zlekceważył te środki i następnego dnia znów zaatakował kobietę, powodując u niej lekki uszczerbek na zdrowiu i ponownie grożąc jej.

Sąd, przychylając się do wniosku prokuratora, zastosował wobec niego areszt tymczasowy na 3 miesiące. 44-latek trafił już do zakładu karnego, gdzie będzie czekał na dalsze postępowanie. Grozi mu nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: policja.gov.pl

PC

Piotr Chmielewski

Pisze o transporcie i bezpieczeństwie; sprawdza komunikaty służb i weryfikuje informacje z miejsca zdarzeń.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.