Chciała kupić kampera. Straciła kilka tysięcy złotych
Wpłaciła zadatek za kampera, ale w dniu odbioru sprzedający przestał odpowiadać. Policja przypomina, jak uniknąć podobnego oszustwa.
Mieszkanka powiatu sochaczewskiego chciała kupić kampera znalezionego w internetowym ogłoszeniu. Po ustaleniach ze sprzedającym przekazała mu zadatek w wysokości kilku tysięcy złotych.
Gdy nadszedł termin odbioru pojazdu, kobieta próbowała dodzwonić się do mężczyzny, który zamieścił ofertę. Telefon pozostawał jednak bez odpowiedzi.
Okazało się, że fotografie w ogłoszeniu pochodziły z oferty wypożyczalni pojazdów. Pod wskazanym przez rzekomego sprzedawcę adresem mieszkała natomiast osoba, która nie miała nic wspólnego ze sprzedażą kampera.
Policjanci przypominają, że oszuści mogą wykorzystywać zdjęcia i opisy prawdziwych pojazdów, podszywać się pod osoby lub firmy i publikować wiarygodnie wyglądające oferty. Presja czasu ze strony sprzedającego powinna wzbudzić szczególną czujność.
Przed zakupem warto obejrzeć pojazd osobiście. Nie należy wpłacać zadatku wyłącznie na podstawie rozmowy telefonicznej i internetowego ogłoszenia. Trzeba też sprawdzić dane sprzedającego, jego numer telefonu i adres, poprosić o numer VIN oraz zweryfikować otrzymane informacje.
Warto również sprawdzić zdjęcia za pomocą wyszukiwania obrazem - może ono ujawnić, że fotografie pojawiły się wcześniej na innych stronach i dotyczą innego właściciela. Cenę należy porównać z podobnymi ofertami; wyjątkowo atrakcyjna kwota powinna skłonić do dokładniejszej weryfikacji.
Pośpiech przy zakupie pojazdu wartego kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy złotych może prowadzić do strat. Zanim przeleje się pieniądze, należy upewnić się, że pojazd istnieje, a osoba oferująca go na sprzedaż ma prawo nim dysponować.
Źródło: policja.gov.pl
Redakcja 24 Sochaczew
Lokalny serwis informacyjny Sochaczewa i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd